„Enzo Ferrari – wizjoner z Maranello” Piero Ferrari, Leo Turrini – recenzja

Ferrari, to jedna z tych marek, o których śnił i marzył od najmłodszych lat prawie każdy chłopak.

Wszystko zaczynało się od matchboxów, następnie gier komputerowych, gazet samochodowych. W pewnym momencie Michael Schumacher w wyścigach Formuły 1 sprawił, że marka Ferrari stała się niedoścignionym liderem tych zawodów a ich polarność wzrosła gwałtownie na całym świecie, także w Polsce.

Marzenie kiełkowało, lecz w 99% było nierealizowalne z różnych względów … tak mi się do tej pory wydawało. Jednak po lekturze tej książki już wiem, że byłem w błędzie.

Marzenia trzeba pielęgnować i robić kolejne małe kroki ku ich realizacji, bo nigdy nie wiesz, kiedy będziesz miał szansę je spełnić. A gdy nastanie ten czas, wiedz, że musisz być gotowy na ich realizacje…

Enzo Ferrari już od najmłodszych lat był zakochany w prędkości. Za pieniądze ze sprzedanego rodzinnego domu kupił wyścigówkę. Stał się jednym z lepszych włoskich kierowców rajdowych a za wyniki sportowe był nawet nagradzany przez rządzącą partię faszystowską.

Kiedy na świat przyszedł jego pierwszy syn Dino postanowił, że wycofa się z wyścigów ale ponieważ prędkość to całe jego życie, dlatego stwierdził, że założy team wyścigowy Ferrari Scudderia oparty na modelch Alfy Romeo, w którym w kolejnych latach jeździli najwięksi kierowcy tamtych czasów 💪

Pewnego dnia mając już 50 lat i środki pozwalające mu na spokojne życie, obrał za cel stworzenie własnej firmy produkującej samochody. Ryzykując bankructwo, kupił działkę w Maranello, zaczął budować fabrykę i … Co potem się działo możecie się powoli już domyślać 😎

Enzo Ferrari wymyślił i rozwinął motoryzacyjną potęgę Ferrari do niewyobrażalnej na początkach działalności skali.

Książka nie wchodzi aż w takie detale i nie opisuje etapów, przyczyn i skutków tego niebywałego sukcesu lecz opisuje nam głównego architekta tego przedsięwzięcia.

Co dowiemy się czytając ten tytuł:

Kim był Enzo Ferrari, jakie przyświecały mu wartości, czym się kierował w życiu prywatnym i służbowym jako szef firmy, jaki miał styl i charakter oraz jak radził sobie pod wpływem presji… a często była ona wręcz ogromna.

Cała książka ma formę wywiadu zatem czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Autorzy starali się podejść do tematów dyskusji dosyć neutralnie ale da się odczuć, że to syn opowiada o swoim zmarłym ojcu i robi to w sposób pełen szacunku i uznania, raczej unikając tematów trudnych. Mimo, że sam Pioro stwierdził iż jego ojciec był bardzo wymagający i we współpracy raczej… trudny.

Ciekawie jest przedstawione spojrzenie Enzo Ferrariego na Formułę 1 i model dobierania kierowców do kolejnych sezonów tych wyścigów. Jest też wzmianka o filmie “Wyścig” i rywalizacji Hunta z Laudą 🙂

Odczuwalny jednak jest brak szczegółów, które urozmaiciłyby historię i nadały jej większego znaczenia i polotu. Dzięki detalom moglibyśmy bardziej się wczuć i zrozumieć poszczególne decyzje i ich wpływ na losy marki Ferrari.

A tak mamy po prostu wspomnienia… fajne, momentami śmieszne ale jednak wspomnienia, dosyć ogólne, takie jakie zapamiętał jego syn Piero.

Podsumowując, jeśli chcecie poczytać lekką książkę, z fajną historią w tle, opisującą ciekawe doświadczenia wizjonera motoryzacji na pewnym poziomie ogólności, to ta pozycja jest dla Was 🙂

PS.

Z pewnością zaskoczy Was wątek z naszym Papieżem Janem Pawłem 2 i Kardynałem Dziwiszem😁

Michał

Za książkę dziękuję księgarni sportowej LaBotiga.pl

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.