“Gwiazda Północy” D.B. John – recenzja

DB John Gwiazda Północy

Czasem jest tak, że zabierając się za kolejną książkę masz wrażenie, że skądś już to wszystko znasz. Gdzieś już to było, motywy podobne, akcja podobna tylko otoczka się zmienia. W tej książce wszystko jest inne. Inne tło, inny motyw, inna akcja, inne miejsce. Jeśli dodam do tego, że autor w wielu miejscach opiera się na faktach (opisanych na końcu książki) oraz przedstawia realny obraz życia mieszkańców Korei Północnej, który dla nas jest raczej niedostępny, potęguje to odbiór samej książki – a dodam, że niektóre opisy są wręcz… brutalne. Sam Lee Child napisał o “Gwieździe Północy” tak:

Niesamowita… inteligentna, finezyjna, trzymająca w napięciu – i ważna. Jeśli chcesz spróbować w tym roku czegoś nowego, wybierz „Gwiazdę Północy”.

Czy może być lepsza rekomendacja do przeczytania właśnie tej książki?  

O czym jest książka “Gwiazda Północy”?

W latach siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku Korea Północna regularnie uprowadzała cudzoziemców z plaż sąsiednich państw. Były to przypadkowe osoby, zazwyczaj nastolatkowie, które następne za pomocą indoktryny były przeciągane na stronę ideologii północnokoreańskiej i wykorzystywane do szkolenia szpiegów lub w niektórych przypadkach, wysyłane z powrotem jako szpiedzy. W roku 2002 Kim Dzong Ill oficjalnie przeprosił japońskiego premiera podczas jego wizyty w Pjongjangu za porwanie 13 japońskich obywateli. Nieoficjalnie mówi się, że liczba uprowadzonych była minimum dziesięciokrotnie większa. Autor D.B. John opiera się na tej historii opisując losy bliźniaczek o koreańsko- amerykańskim pochodzeniu. Jedna z nich, mając raptem 18 lat zostaje porwana wraz ze swoim aktualnym chłopakiem z plaży w Korei Południowej i słuch po nich zaginął. Druga pomimo upływu 22 lat wciąż wierzy, że jej siostra żyje i stawia wszystko na jednej szali, by ją odnaleźć.  Wkrótce odnajduje dowody, świadczące o tym, że porwana może nadal żyć w Korei Północnej. Dzięki współpracy z CIA wyrusza do samego centrum okrutnego reżimu, by ją odnaleźć…. Po drugiej stronie barykady poznajemy Cho, młodego i obiecującego pułkownika, którego kariera nabiera rozpędu w socjalistycznych strukturach Korei Północnej.  Jego oddanie, dyscyplina i … znajomość języka angielskiego zostaje doceniona, dzięki czemu otrzymuje szansę wyjazdu poza granice Korei Północnej. Przełożeniu powieżają mu bardzo ważną misję dyplomatyczną w Stanach Zjednoczonych, od której zależą miliardy dolarów. Nareszcie ma szansę utrzeć nosa znienawidzonemu wrogowi kraju.   Thriller polityczny Kiedy zastanawiałem się nad przygotowanie opisu tej książki w raptem kilku zdaniach (mój pierwszy patronat ever), miałem duży ból głowy. Książka jest tak nieszablonowa, ideały przyświecające bohaterom tak różne, a i samo miejsce akcji tak mi nieznane, że ciężko było przygotować coś, co oddawałoby w 100% klimat. Z 3 przygotowanych propozycji, poniższa znalazła się na okładce:

Pierwsza taka historia od dawna. Opisuje życie w kraju, który znamy tylko z wiadomości. Bezlitosna. Nie ma w niej wygranych. Są jedynie Ci, którzy zrobili wszystko, by stracić jak najmniej. Dawno nie czytałem tak dobrej książki!

I podpisuje się pod tymi słowami jeszcze raz. Książka jest literackim debiutem D.B. John’a a już teraz mogę Wam powiedzieć, że jeśli napisze kolejną, to biorę ją w ciemno. Dlaczego? Ponieważ to nie jest książka pisana na kolanie. To jest kawał porządnego thrillera politycznego, gdzie od początku do końca nie wiesz, czego możesz się spodziewać po kolejnej stronie tekstu! Kartkując książkę, masz wrażenie, że sam autor zżył się z bohaterami, relacjonując tę historię w tylko sobie znany, bardzo finezyjny sposób. I zrobił to zadziwiająco dobrze. Podsumowując. JEŚLI MASZ PRZECZYTAĆ TYLKO JEDNĄ KSIĄŻKĘ W TYM ROKU – TO POWINNA BYĆ WŁAŚNIE TA!  

Michał

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.